Sara Blædel: Pożegnanie wolności (Marta Kosmala)
Dodane przez taclem dnia Wrzesień 07 2014 15:44:20


Sara Blædel została okrzyknięta mianem „królowej kryminału” po tym, gdy jej powieści kryminalne z asystent kryminalną Louise Rick zyskały popularność w kraju i za granicą. Sara jest duńska dziennikarka prasowa i telewizyjna z wykształcenia grafikiem, a mieszka w Kopenhadze. Do tej pory w Polsce ukazały się cztery tomy z tej serii: „Handlarz śmiercią”, „Mam na imię księżniczka”, „Tylko jedno życie” oraz „Pożegnanie wolności”.

Brutalnie zamordowano młodą kobietę, jednym precyzyjnym i mocnym cięciem przecinając jej szyję. Wstępne śledztwo ujawnia, że jest ona Europejką pracującą jako prostytutka. Jednak śledztwo staje w miejscu, do czasu gdy podejrzenie pada na dwóch typów pochodzenia albańskiego, którzy trzęsą prostytucyjnym światkiem zmuszając kobiety do prostytucji i zbierając od nich haracz za możliwość stania w ich rewirze. W międzyczasie dziennikarka śledcza gazety Morgenavisen, przyjaciółka Louise, Camilla Lind angażuje się w tajemniczą sprawę. Jej syn Markus wraz ze swoim kolegą, synem pastora, znajdują w kościele noworodka, dziewczynkę zostawioną na pastwę losu. Gdy sytuacja się powtarza policja postanawia przyjrzeć się sprawie. Okazuje się, że rozwiązanie leży w przeszłości, a ten kto za tym stoi nie cofnie się przed niczym, by dopiąć swego…

„Wychodząc do pracy, całują żonę, głaszczą psa, ale nie wiedzą, że zabierają do samochodu przehandlowaną kobietę albo młodziutką Cygankę zmuszoną do prostytucji przez rodzinę. I od tego naprawdę robi się niedobrze.”

W poprzednich częściach Sara Blædel poświęciła więcej miejsca swojej głównej bohaterce – Louise. Tym razem skupiła się bardziej na Camilli, która musiała stoczyć naprawdę trudną walkę o to, by codziennie rano wstać z łóżka. Więc troszkę brakowało mi odniesień do tego, co dzieje się w głowie i sercu policjantki. Natomiast świetnie zostali zarysowani gangsterzy i przestępcy. Budzący grozę, zaskakujący i nieprzewidywalni, ale z pewnością brutalni i okrutni, pozbawieni skrupułów i bez zahamowań.

Jak w bywa w przypadku kryminałów to fabuła odgrywa pierwszoplanową rolę, nie język. Język to tylko dodatkowy walor. Natomiast to, co jest już charakterystyczne dla autorki, to fakt, że swoich powieściach dotyka spraw, które ją nurtują, które uważa za sprzeczne z własną moralnością i uważa, że powinny być potępione. Po raz kolejny zmierzyła się z trudnymi tematami jak handel kobietami, dziećmi czy prostytucja z przymusu i niewola.

Tym razem książka z początku mnie nie wciągnęła. Dopiero z czasem akcja tak naprawdę się rozwinęła, ale warto było czekać. Okazuje się, że historia jest znacznie bardziej skomplikowana i mroczna niż z początku można się było tego spodziewać. Zakończenie tym razem smutne i niespodziewane.

„Pożegnanie wolności” to dobry kryminał, chociaż przyznam, że wcześniejsze powieści autorki, były lepsze i wciągnęły mnie od pierwszych stron. Jednak jeśli macie za sobą trzy poprzednie tomy z tej serii, to z pewnością zechcecie sięgnąć po czwarty – do czego zresztą zachęcam. Mam nadzieję, że kolejną powieścią z tej serii autorka mnie nie zawiedzie :)

Autor: Marta Kosmala
Recenzja została pierwotnie opublikowana na blogu Miqaisonfire.