Camilla Läckberg: Pogromca lwów (Rafał Chojnacki)
Dodane przez taclem dnia Czerwiec 19 2015 16:50:25


Najnowsza powieść Camilli Läckberg jest jednocześnie jej najdojrzalszym utworem pod względem literackim. Niestety traci na tym nieco fabuła, ponieważ autorka, wikłając się w solidną podbudowie psychologiczną postaci, odpuszcza sobie nieco charakterystyczną dla niej sensacyjną fabułę.
Porwana dziewczynka zostaje znaleziona okrutnie okaleczona przez swego prześladowcę, po czym wkrótce umiera. Jednak jest to jedna z najbardziej prawdopodobnych fabuł, jakie wyszły spod pióra Camilli Läckberg. Stali bohaterowie cyklu właściwie się nie zmieniają, można nawet powiedzieć, że są już trochę nudni. Wścibska Erica i jej super-mąż Patrik i tak muszą w końcu prowadzić swoje śledztwa równolegle, ponieważ czytelnicy wiedzą już, że po jakikolwiek temat na nową książkę sięgnie żona policjanta z komisariatu w Tanumshade, wkrótce okaże się że łączy się on z jakąś nową sprawą. Nawet irytujący Mellberg, który wprowadzał do poprzednich tomów zdrową porcję humoru, tym razem nieco rozczarowuje. Dramatyczny wątek Anny i Dana, którzy po małżeńskiej zdradzie nie potrafią się wzajemnie odnaleźć jest równie nużący. Co zatem jest ciekawego?
Sama historia jest niezła - zwłaszcza opowieść o dziewczynce, której jedynym problemem jest to, że jest... psychopatką. Jednak w gruncie rzeczy schemat stosowany przez Läckberg już od dziewięciu tomów również można uznać za sztampowy. Wszak odnajdywanie motywacji d zbrodni w dzieciństwie czarnego charakteru to freudowskie prapoczatki współczesnego kryminału. Jednak tym co naprawdę udało się skonstruować i rozegrać perfekcyjnie, są czarne charaktery. W powieści pojawia się co najmniej kilka osób, które mają coś do ukrycia i które nie chcą współpracować z policją, inne mogą zwierzyć się jedynie Erice, która jest dzięki temu o pół kroku przed śledczymi. Jednak generalnie w dusznej - mimo zimowej pory - Fjällbace, mieszka zdumiewająco wiele osób, które nie chcą by tym razem prawda ujrzała światło dzienne.
Widać że Läckberg wciąż ma ciekawe pomysły. Mogłaby jednak wprowadzić w nieco już skostniały świat swoich bohaterów trochę więcej życia. I nie chodzi mi bynajmniej o kolejne dzieci, którymi będzie się zajmować para głównych bohaterów.

Autor: Rafał Chojnacki