Åsa Larsson: Krew, którą nasiąkła (Jarosław Pędras)
Dodane przez taclem dnia Grudzień 29 2011 12:10:07


Przejmujące, wręcz tragiczne studium zachowań ludzkich w odległej od cywilizacji Kirunie. Cytując Wikipedię jest to : Miasto w północnej Szwecji w regionie Norrbotten, w gminie Kiruna (największe w krainie Laponii) ok. 18 tys. mieszkańców, bogate złoża rudy żelaza, stąd anomalia magnetyczna. Nazwa miasta pochodzi od białej pardwy, nazywanej przez Lapończyków giron.
Tutaj, podobnie jak w pierwszej części (Burza z krańców ziemi) także dochodzi do morderstwa duchownego, tym razem kontrowersyjnej pastor w Jukkasjärvi (okolice Kiruny), Mildred Nilsson. Broniąc praw kobiet doprowadziła ona do podziału małej społeczności: na przeciwników (męska populacja wioski) oraz zagorzałe zwolenniczki.
W toku prowadzonego śledztwa, do którego zostaje włączona przebywająca na urlopie macierzyńskim sympatyczna policjantka Anna Maria Mella, odsłaniane są stopniowo grzechy tej małej społeczności. W rezultacie główna bohaterka, wzięty prawnik, Rebeka Martinsson, ponownie doświadcza traumatycznych doświadczeń wpływających na jej zdrowie psychiczne. Rodzinne strony przyciągają ją jak magnez, jednocześnie stając się dla niej szalenie niebezpieczne, wręcz zabójcze.
Akcja powieści początkowo toczy się niespiesznie, za to w sposób perfekcyjny mamy przedstawiony pejzaż społeczności małego miasteczka, położonego na dalekich, północnych obrzeżach. Wręcz możemy położyć się podobnie jak bohaterka na ziemi i wdychać pełną piersią niepowtarzalny skandynawski klimat, delektować się panującym tu spokojem i ciszą, być w pełnej harmonii z naturą.
Nie tylko chodzi o ludzi, śledzimy także z niepokojem, ale i fascynacją losy wilczycy Żółtonogiej. To niewątpliwie innowacja w skandynawskiej literaturze. Mimo, że tym razem akcja książki dzieje się latem, atmosfera zamraża chłodem. Z kart powieści emanuje wszechobecna depresja i tragizm sytuacji, ale jednocześnie wchłaniamy duży ładunek emocji.
Kolejna, druga powieść autorki jest jeszcze lepsza, na uwagę zasługuje zaskakujące, obfitujące w przerażające, gwałtowne wydarzenia zakończenie. Uważam, iż w pełni zasłużyła na laury - nagrodę Szwedzkiej Akademii Kryminału w 2004 roku.

Autor: Jarosław Pędras