Millennium: Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet (Beata Majbrink)
Dodane przez taclem dnia Lipiec 20 2012 17:13:32

Jeżeli książkę mogłam bez mrugnięcia okiem nazwać genialna, to o filmie mogę powiedzieć tylko: świetny.
Nie dlatego ze jest złe zrobiony. Wręcz przeciwnie. Bardzo dobrze. Wylatkowo zgodny z treścią, lecz zabrakło w nim całej tej psychologicznej "nadbudowy", która czyni książkę wyjątkową. Postacie są okrojone do niezbędnego minimum, choć mimo wszystko zgodne z oryginałem.
Noomi Rapace jest świetna. To dokładnie Lisbeth z powieści Larssona. W życiu nie widziałam aktorki, która potrafiłaby tak odtworzyć pierwowzór książkowy. Noomi to po prostu Lisbeth.
Mikael książkowy i filmowy to nie do końca ten sam facet.
To co w książce oddawało dokładnie szwedzki klimat postaci i miejsc w filmie jest mało zauważalne. No ale w film kinowy nie da się zmieścić prawie 700 stron powieści. Ta powieść to raczej materiał na świetny serial psychologiczny z zagadka kryminalna w tle. W filmie kinowym jest akurat odwrotnie. Intryga zajęła miejsce pierwsze i reszta jest o tyle widoczna, o ile jest niezbędna dla samej intrygi.
Pewne watki powieściowe są pominięte, pewne skrócone a rodziny Vangerów nie poznajemy prawie wcale.
Film warto jednak obejrzeć. Gra w nim plejada świetnych szwedzkich aktorów, choć prawda jest taka, że Noomi (właściwie nieznana nikomu) ukradła im cały ten film. Jest najlepsza!

Autor: Beata Majbrink

Tekst powstał na potrzeby blogu: LostInTheLibrary