Kjell Eriksson: Księżniczka z Burundii (Rafał Chojnacki)
Dodane przez taclem dnia Październik 04 2013 13:49:40


Pierwsza na polskim rynku powieść Kjella Erikssona (czwarta w serii), to dobry przykład tego jak wygląda jego pisarstwo. W Szwecji uznany jest za mistrze społecznie zaangażowanej powieści kryminalnej. Za swoje książki zdobył liczne nagrody i wyróżnienia.
"Księżniczka z Burundi" to historia śledztwa, które zaczyna się od zabójstwa Małego Johna, sympatycznego, choć nieco nieporadnego mieszkańca robotniczej dzielnicy Uppsali. Podobnie jak wielu jego sąsiadów nie miał on lekkiego życia, ponieważ wśród jemu podobnych wielu żyło na granicy prawa lub utrzymywało się jedyne z zasiłku dla bezrobotnych.
John i jego brat byli dobrze znani policjantom z komisariatu w Uppsali. Byli zamieszani w kradzieże i rozboje niemal od dziecka. Jednak wszyscy uważali, że po założeniu rodziny Johnowi udało się wejść na dobrą drogę. A jednak został brutalnie zamordowany, na dodatek morderca nie pozostawił śladów, które pomogłyby go łatwo zidentyfikować.
Bohaterowie powieści prowadzą co najmniej kilka śledztw. Oprócz otoczonego policyjnymi procedurami dochodzenia, które prowadzą śledczy, są jeszcze inne dochodzenia, zajmują się nimi członkowie rodziny Lennart, brat Johna koncentruje się na nieco innym aspekcie sprawy. Jego śledztwo dotyczy raczej problemów w rodzinie. Wietrzy zdradę i uważa, że to główny motyw zbrodni. Z kolei Justus, syn ofiary, łączy wszystkie wątki z dużą ilością gotówki, którą ojciec nagle zgromadził przed swoją nagłą śmiercią.
Wyczulony na polityczne elementy w skandynawskich kryminałach czytelnik łatwo dostrzeże tezę, jaka przyświeca autorowi. Gdyby uogólnić nieco całą sprawę, możemy dojść do wniosku, że zdaniem Erikssona głównym winowajcą nie są ludzie, a system. Nierówności społeczne sprawiają, że niektórzy są niejako zmuszeni do zejścia na złą drogę.
Na tle innych powieści kryminalnych, w których autorzy pokazują, że również świat policjantów toczony jest przez raka przestępczości, a śledztwa prowadzą głównie znużeni życiem i wypaleni funkcjonariusze, opisy postaci pracujących na komisariacie w Uppsali są niemal nierealne. Policjanci są naprawdę zaangażowani w sprawy lokalnej społeczności, zajmują się młodzieżą, której trzeba wskazać właściwą drogę, a nawet, tak jak przebywająca na urlopie macierzyńskim Ann Lindell, poświęcają swój wony czas na pomoc w śledztwie.
Ta odrobina naiwności w powieści Erikssona sprawia, że bohaterowie są bardziej sympatyczni, chociaż czasami można mieć nieco zastrzeżeń co do takiej formuły powieści policyjnej. Momentami zbyt blisko podchodzi ona do granic wyznaczonych przed laty przez propagandową powieść milicyjną, charakterystyczną dla krajów byłego bloku socjalistycznego. Z drugiej jednak strony, jeżeli poznamy bliżej poglądy pisarze, wybór propagandowej formy powieści kryminalnej stanie się dość jasny.
Na szczęście powieść dobrze broni się ze względu na samą intrygę i język bohaterów. Sprawia to, że na kolejne książki Erikssona czeka się z niecierpliwością.

Autor: Rafał Chojnacki