News ˇ Artykuły ˇ Pisarze ˇ Wywiady ˇ Książki w Polsce ˇ Książki na świecie ˇ Książki o kryminałach ˇ Książki z pogranicza ˇ Audiobooki ˇ Filmy ˇ Recenzje książek ˇ Recenzje filmów ˇ ZapowiedziPoniedziałek, Styczeń 25, 2021
Nawigacja
News
Artykuły
Pisarze
Wywiady
Książki w Polsce
Książki na świecie
Książki o kryminałach
Książki z pogranicza
Audiobooki
Filmy
Recenzje książek
Recenzje filmów
Zapowiedzi
O stronie
Redakcja
Forum
Linki
Kontakt
Szukaj
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych użytkowników: 318
Nieaktywowany Użytkownik: 892
Najnowszy Użytkownik: baszczak
Na Forum
Najnowsze Tematy
Ekranizacje skandyna...
Nesser w Polsce
Polskie wydania skan...
Co teraz czytacie?
Najlepszy Skandynaws...
Najciekawsze Tematy
Co teraz czytacie? [345]
Nowości [194]
Henning Mankell [53]
Promocje w sklepa... [51]
Polskie wydania s... [48]
Ostatnie Artykuły
Jenny Rogneby: Leona...
Anna Jansson: Skrzyd...
Mons Kallentoft: Zie...
Frode Granhus: Wir
Karin Fossum: Zabójs...
W Sieci

Partnerzy


Jørn Lier Horst: Psy gończe (Rafał Chojnacki)


Po bardzo dobrym „Jaskiniowcu”, którego polscy czytelnicy dostali w swoje ręce przed rokiem, na księgarskie półki trafia powieść, która wprawdzie chronologicznie rozgrywa się nieco wcześniej, jednak w tym przypadku jest to bez znaczenia dla fabuły. Seria Horsta ma wprawdzie swój układ, ale jest ona na tyle luźny, że kolejne książki można czytać bez znajomości poprzednich tomów.
Bohaterami powieści są – podobnie jak w „Jaskiniowcu” - policjant William Wisting z niewielkiej miejscowości o nazwie Larvik i jego córka Line, która jest dziennikarką. Oboje prowadzą w tym tomie swoje śledztwa, choć posługują się zupełnie innymi metodami.
Punktem wyjścia dla fabuły jest sensacyjna wiadomość: po odbyciu kary i wyjściu na wolność jeden z aresztowanych przed laty przez Wistinga morderców, wnosi o rewizję wyroku, twierdząc, że został skazany na podstawie sfałszowanych dowodów. W obawie przed mediami zwierzchnicy policjanta postanawiają natychmiast zawiesić go w obowiązkach służbowych. Zostaje również wszczęte śledztwo, w którym wydział wewnętrzny ma zbadać, czy przed laty rzeczywiście doszło do podmiany dowodów rzeczowych i kto był za to odpowiedzialny. Wisting, jako prowadzący śledztwo staje się głównym podejrzanym.
Tymczasem w okolicy po raz kolejny zostaje uprowadzone dziecko... Chwilę później ktoś zabija odludka, który – jak się okazuje – mógł mieć jakieś informacje w tej sprawie.
Line znajduje się w bardzo niekomfortowej sytuacji, ponieważ jej gazeta jako pierwsza rzuca się do gardła zasłużonemu policjantowi. Udaje jej się jednak zapoczątkować śledztwo, które może połączyć dwie sprawy – pomóc schwytać złoczyńcę i udowodnić niewinność jej ojca. Wisting również nie zasypia gruszek w popiele i prowadzi własne dochodzenie, w którym krok po kroku odtwarza śledztwo sprzed lat, starając się ustalić kto i na jakim etapie miał dostęp do materiałów dowodowych.
Chociaż wątek powrotu do starej sprawy jest w powieściach kryminalnych motywem dość ogranym, Horst dokonuje ciekawej wolty, karząc w tym przypadku śledczemu zamienić się miejscami z oskarżonym. Pozbawiony policyjnej odznaki Wisting nie jest jednak bezbronny. Brnie stale przed siebie, aż w końcu udaje mu się połączyć wszystkie elementy układanki, które tworzą jeden, spójny, ale szalenie zaskakujący obraz.
To klasyczna formuła kryminału, w której rozwiązanie drobnej zagadki przybliża detektywa do finalnego odkrycia kart. Jednak „Psy gończe” są powieścią tak precyzyjnie zaplanowaną, że nawet mając własne podejrzenia i typy, czytelnik może się wyśmienicie bawić śledząc wszystkie sprawdzane przez detektywów tropy.
Atutem całej serii jest pomysł połączenia typowej powieści policyjnej, z kryminałem detektywistycznym, w którym w rolę prywatnego szpicla wciela się dziennikarz. W tym przypadku mamy jeszcze relację między ojcem a córką, co podnosi atrakcyjność fabularną historii.
Łyżką dziegciu może tu być jedynie postawa samego Wistinga, który jawi nam się w nieco zbyt czarno-białych barwach. Czytelnik nawet przez moment nie dopuszcza do siebie myśli, że bohater mógłby w przeszłości mataczyć w śledztwie. Sam policjant jest również pewny siebie. Z jednej strony można to zrozumieć, wszak wie, że nie podmienił dowodów. Z drugiej jednak znacznie ciekawszym psychologicznie sposobem na rozegranie tego wątku byłoby pojawienie się w jego głowie wątpliwości, choćby pod naporem mediów. Sprawa była wszak prowadzona na tyle dawno, że sam mógłby w tym czasie nieco ją ze swej pamięci wyprzeć, lub nawet przekonać samego siebie, że nie zrobił niczego innego. Tymczasem na monolicie, jakim jest moralne oblicze Wistinga, nie pojawia się żadna rysa. Szkoda, mogłoby to jeszcze bardziej pogłębić psychicznie tą postać.
Sama powieść jest jednak jednym z najciekawszych kryminałów wydanych w Polsce w ostatnim czasie. Jedyną jej wada pozostaje fakt, że przyciąga tak bardzo, iż nieomal zmusza do przeczytania całości w ciągu kilkunastu godzin.

Autor: Rafał Chojnacki
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Patronaty

ARCHIWUM
PATRONATÓW

Copyright © by Rafał Chojnacki 2009-2015

3238405 Unikalnych wizyt
Engine: PHP-Fusion v6.01.6 © 2006
Future Theme Bordeaux by Amilla Dee Webdesign


Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie