News ˇ Artykuły ˇ Pisarze ˇ Wywiady ˇ Książki w Polsce ˇ Książki na świecie ˇ Książki o kryminałach ˇ Książki z pogranicza ˇ Audiobooki ˇ Filmy ˇ Recenzje książek ˇ Recenzje filmów ˇ ZapowiedziWtorek, Wrzesień 17, 2019
Nawigacja
News
Artykuły
Pisarze
Wywiady
Książki w Polsce
Książki na świecie
Książki o kryminałach
Książki z pogranicza
Audiobooki
Filmy
Recenzje książek
Recenzje filmów
Zapowiedzi
O stronie
Redakcja
Forum
Linki
Kontakt
Szukaj
Online
Gości Online: 2
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych użytkowników: 318
Nieaktywowany Użytkownik: 891
Najnowszy Użytkownik: baszczak
Na Forum
Najnowsze Tematy
Ekranizacje skandyna...
Nesser w Polsce
Polskie wydania skan...
Co teraz czytacie?
Najlepszy Skandynaws...
Najciekawsze Tematy
Co teraz czytacie? [345]
Nowości [194]
Henning Mankell [53]
Promocje w sklepa... [51]
Polskie wydania s... [48]
Ostatnie Artykuły
Jenny Rogneby: Leona...
Anna Jansson: Skrzyd...
Mons Kallentoft: Zie...
Frode Granhus: Wir
Karin Fossum: Zabójs...
W Sieci

Partnerzy


Karin Fossum: Nie oglądaj się (Zofia Jurczak)

Wciąż nie mogę przekonać się do pisarstwa Karin Fossum. Myślę sobie nawet, że gdyby nie moda (nie czarujmy się moi mili: to jest moda!) na skandynawskie kryminały Fossum nie doczekałaby się aż tylu przetłumaczonych na język polski książek (piąta z kolei, „Utracona”, ukaże się już jesienią) i tak sobie głośno myślę, że teraz każdy próbuje uszczknąć kawałek z tego skandynawskiego tortu (co, samo w sobie, dla nas czytelników jest ogromną korzyścią), zyskać na tych 5 minutach czytelniczego owczego pędu (bo nawet jeśli ktoś nie czytał jeszcze skandynawskich kryminałów, to pod wpływem tych, w większości zasłużonych, zachwytów szybko może nadrobić braki) i wydać jakiś potencjalny czytelniczy hit na miarę, dajmy na to, Stiega Larssona, który pozwoli podnieść słupki sprzedaży i zapewne dlatego Znak zabrał się za wydawanie Karin Fossum, aby móc skonsumować coś z tego boomu, tyle że Karin Fossum jest inna. Jest inna i już, a lansowanie jej na norweskiego Mankella to literackie szalbierstwo i wpuszczanie czytelników w maliny.

Wątpliwości wciąż mam wiele, można nawet więcej niż po przeczytaniu „Kto się boi dzikiej bestii”, bowiem „Nie oglądaj się”, podobno lepsza powieść Karin Fossum, nie podobało mi się ani jako kryminał ani jako powieść obyczajowa. Przy czym od tej kryminalnej strony powieści doszło do skądinąd zabawnego paradoksu: bardzo szybko domyśliłam się kto jest mordercą i doczytałam powieść zasadniczo tylko po to, aby upewnić się czy mam rację i niestety miałam.

Walory obyczajowe też u Fossum są takie sobie, ale to akurat moim zdaniem ściśle wiąże się z suchym stylem pisarki, oszczędnym i zwięzłym. „Nie oglądaj się” zupełnie nie zaangażowało mnie emocjonalnie, a lekturze nie towarzyszyła ani krztyna napięcia i, co gorsze, nawet przez chwilę nie pomyślałam ciepło o którejkolwiek postaci, włącznie z wyidealizowaną denatką. U Fossum wszyscy zdają się być antypatyczni i skupieni na sobie, każdy ma jakąś rysę. Poza tym kompletnie nie kupuję sportretowanej przez nią społeczności, podobnie jak przewidywalnej intrygi, której streszczenie możecie przeczytać tutaj.

Nijaka powieść. Bez nerwu, napięcia i przykuwającego uwagę bohatera. Może i nie strata czasu, bo na szczęście dosyć krótka, ale wierzcie mi znam całkiem sporo znacznie lepszych kryminałów.

Autor recenzji: Zofia Jurczak

Tekst ukazał się pierwotnie na stronie Lekturki.
Komentarze
monter dnia wrzesień 09 2009 23:07:18
Zgadzam się z autorką. Z trudem dobrnąłem do końca tej książki. Nuuuda! A kretyńskie i nieprawdopodobne zachowanie mordercy dodatkowo rozdrażnia. Szkoda czasu.
harvest dnia lipiec 17 2014 09:23:18
A ja się nie zgodzę z Monterem. Na pewno nie jest to nudna książka. Brak szaleńczych pościgów, bohaterów w pojedynkę rozbijających największą mafię na świecie, nagłych zwrotów akcji, nie oznacza od razu, że książka jest słaba. Co kto lubi. Ja uwielbiam powieści, gdzie śledztwo toczy się powoli, jest skrupulatne, gdzie policjanci bardziej przypominają zwykłego człowieka z krwi i kości, niż rBrudnego Harregor1;. Dlatego ten kryminał przypadł mi do gustu. Nie uważam też, aby morderca zachowywał się jakoś wybitnie nienaturalnie. Ogólnie więc mówiąc, przeczytawszy rNie oglądaj sięr1; nie uważam tego za stracony czas. Miłośnikom Mankella, czy Indriðasona powinien się spodobać.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Patronaty

ARCHIWUM
PATRONATÓW

Copyright © by Rafał Chojnacki 2009-2015

2445399 Unikalnych wizyt
Engine: PHP-Fusion v6.01.6 © 2006
Future Theme Bordeaux by Amilla Dee Webdesign


Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie