Gości Online: 2
Brak Użytkowników Online
Zarejestrowanch Uzytkowników: 75
Najnowszy Użytkownik: Mario
|
|
Wyślij pusty e-mail przez swój program pocztowy. |
|
 |

Nikolaj Frobenius to popularny norweski pisarz i scenarzysta, u nas praktycznie nieznany, a szkoda. Z jego nazwiskiem mogliśmy się co najwyżej zetknąć w przypadku scenariusza do oryginalnej wersji filmu „Bezsenność” (w reżyserii Erika Skjoldbjærga), na podstawie którego Christopher Nolan nakręcił amerykańską wersję z Alem Pacino i Robinem Williamsem. Na świecie jednak Frobenius znany jest głownie jako pisarz. Jego najbardziej znane dzieło, to nietypowy kryminał, zatytułowany „Lokaj De Sade'a”.
Powieść „Pokażę wam strach” również nie może zostać zaliczona do typowych. Oto bowiem stajemy twarzą w twarz z samym ojcem horroru – Edgarem Allanem Poe, który zerka na nas czujnie z artystycznie przetworzonej okładki.
Frobenius wykonał świetną robotę jako dokumentalista. Jego literacka fikcja oparta jest na wnikliwych badaniach źródeł, które pokazują amerykańskiego klasyka jako człowieka nietuzinkowego, może nawet ekscentryka. W powieści widzimy go jako geniusza, u którego szyi wisi krwiopijca, karmiący się jego sukcesem, a jednocześnie szczerze go nienawidzący. Jako etatowego plugawca Frobenius przedstawia pastora Rufusa Griswolda, redaktora współpracującego z Poem, udającego jego przyjaciela i toczącego z nim zawzięte dysputy o literaturze. To właśnie z perspektywy Griswolda i Poego obserwujemy świat przedstawiony. Świat, w którym pojawia się tajemniczy morderca.
Największą satysfakcją płynącą z lektury jest tu aura tajemniczości, spowijająca postać amerykańskiego romantyka. W odróżnieniu od licznych biografów Frobenius nie próbuje nawet tłumaczyć dziwnych zachowań Poego, po prostu wyciąga je na światło dzienne i pokazuje ich złożony charakter. Bardzo ważnym elementem jest tu skomplikowana relacje między oboma bohaterami. Skrajnie różni od siebie, są sobie na swój sposób niezbędni, co czyni ich znajomość jeszcze bardziej zagmatwaną. Faktem jednak jest, że w wydaniu Frobeniusa to Poe zyskuje większą sympatię czytelnika.
Morderca, o którym wspomniałem wcześniej, to postać jakby żywcem wyjęta z kryminalnych opowiadań Poego. Można rzec, że ktoś inspiruje się tekstami romantyka, próbując zainteresować jego osobą policję. A może tajemniczy Poe nie jest wcale taki niewinny?
Sam układ między literatem i redaktorem (pastor Griswold próbował również swoich sił jako pisarz) przypomina znaną „przyjaźń” Wolfganga Amadeusza Mozarta z Antonio Salierim, którą Miloš Forman doskonale pokazał w słynnym „Amadeuszu”. To świetnie przedstawiony motyw, kto wie czy nie najciekawszy w całej powieści.
„Pokażę wam strach” to dobry materiał na film. Pod warunkiem jednak, że nie zrealizowaliby go Amerykanie, gdyż zbyt dużo tu subtelnych niuansów, które specjaliści z Hollywoodu zapewne pominęliby już w fazie pisania scenariusza.
Powieść ta, to ozdoba „Kolekcji skandynawskiej” wydawnictwa Skrypt. Szkoda, że tak mało o niej napisano w mediach (nawet tych elektronicznych). Jako bardzo nietypowy kryminał, zasługuje bowiem na uwagę nie tylko miłośników powieści detektywistycznych, ale również fanów grozy i twórczości samego Poego. W odróżnieniu bowiem od Matthew Pearla, który popełnił jakiś czas temu powieść „Cień Poego”, książka Frobeniusa ta dobrej jakości literatura.
Autor: Rafał Chojnacki
|
|
|
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
|
|
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.
Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.
Brak ocen.
|
|
|
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.
|
|