News ˇ Artykuły ˇ Pisarze ˇ Wywiady ˇ Książki w Polsce ˇ Książki na świecie ˇ Książki o kryminałach ˇ Książki z pogranicza ˇ Audiobooki ˇ Filmy ˇ Recenzje książek ˇ Recenzje filmów ˇ Zapowiedziśroda, Styczeń 23, 2019
Nawigacja
News
Artykuły
Pisarze
Wywiady
Książki w Polsce
Książki na świecie
Książki o kryminałach
Książki z pogranicza
Audiobooki
Filmy
Recenzje książek
Recenzje filmów
Zapowiedzi
O stronie
Redakcja
Forum
Linki
Kontakt
Szukaj
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych użytkowników: 318
Nieaktywowany Użytkownik: 889
Najnowszy Użytkownik: baszczak
Na Forum
Najnowsze Tematy
Ekranizacje skandyna...
Nesser w Polsce
Polskie wydania skan...
Co teraz czytacie?
Najlepszy Skandynaws...
Najciekawsze Tematy
Co teraz czytacie? [345]
Nowości [194]
Henning Mankell [53]
Promocje w sklepa... [51]
Polskie wydania s... [48]
Ostatnie Artykuły
Jenny Rogneby: Leona...
Anna Jansson: Skrzyd...
Mons Kallentoft: Zie...
Frode Granhus: Wir
Karin Fossum: Zabójs...
W Sieci

Partnerzy


Tom Egeland specjalnie dla Deckare!

Tom Egeland, za sprawą wydawnictwa Skrypt, udowadnia nam właśnie, że europejscy pisarze mogą snuć sensacyjne intrygi o nie mniejszym rozmachu, niż ich amerykańscy koledzy. Autor powieści "Spirala" i "Strażnicy przymierza" opowiada nam o swojej twórczości i wdzięczności dla Dana Browna.

Rafał Chojnacki: Zanim zostałeś pełnoetatowym pisarzem, pracowałeś jako dziennikarz. Jak to się stało, że zdecydowałeś się na zmianę profesji?

Tom Egeland: Zawsze marzyłem o tym, żeby zostać przede wszystkim autorem książek, jednak to spore ryzyko, kiedy chce się rzucić dobrze płatną pracę na cały etat, żeby zostać pisarzem. Dlatego moje powieści były pisane nocami, podczas gdy w dzień pracowałem. W 2006 roku moje książki świetnie się sprzedawały – zarówno w Norwegii, jak i w innych krajach – wykorzystałem więc szansę, by zostawić pracę redaktora w dziale wiadomości TV2 i rozpocząć pełnoetatową karierę pisarską.

Jak się czułeś, gdy po raz pierwszy zetknąłeś się z „Kodem Leonarda da Vinci”?

Byłem trochę zaskoczony gdy czytałem tą powieść, ponieważ w przypomina w wielu miejscach moją własną powieść „Spirala”. Na szczęście ja wydałem swoją książkę jako pierwszy. Oczywiście nie uważam, żeby Dan Brown dopuścił się plagiatu mojej twórczości. Przypadkiem wpadliśmy oboje na ten sam podstawowy pomysł, po czym przeczytaliśmy pewnie podobne książki. Nawet jeżeli te dwie powieści są do siebie czasem podobne, to są te przecież bardzo różne.

W polskim wydaniu „Spirali” zamieszczono twoją przedmowę, w której wspominasz o związku pomiędzy bestsellerem Dana Browna, a sprzedażą twojej książki. Czy to prawda, że jego powieść pomogła twojej poza granicami Norwegii?

Zdecydowanie tak. „Kod Leonarda da Vinci” otworzył międzynarodowy rynek wydawniczy na kryminały i thrillery o tematyce historycznej, teologicznej i innych tego typu mrocznych sprawach. Mam więc wiele powodów, by powiedzieć: „Dziękuję ci, Danie Brown!”.

Jak to się stało, że stworzyłeś taką postać, jak Bjørn Beltø? Czy spotkałeś kiedyś taką osobę?

Nie znam nikogo, kto przypominał by Bjørna Beltø. Wiedziałem, że chcę stworzyć postać, którą można polubić, ale która jest również nieco irytująca. To anty-bohater, który nie przypomina żadnego znanego mi bohatera thrillerów. Chciałem też, żeby był jednocześnie bardzo zabawny, ale też pełen obaw – niezdecydowany i jednocześnie zdeterminowany; agresywny i łagodny. Wielu bohaterów powieści kryminalnych, to alkoholicy i zatwardziali kobieciarze. Chciałem, żeby Bjørn był kimś zupełnie innym.

Bjørn Beltø ma bardzo sarkastyczne poczucie humoru, czy Ty masz podobne?

Tak, sądzę, że Bjørn i ja dzielimy ze sobą właśnie to nieci sarkastyczne i ironiczne poczucie humoru.

W Polsce znamy tylko dwie Twoje powieści kryminalne, a napisałeś ich więcej, możesz coś powiedzieć o pozostałych kryminałach – takich jak „Trollspeilet” i „Åndebrettet”?

„Trollspeilet”, czyli „Zwierciadło trolli”, to opowieść o seryjnym mordercy, grasującym ulicach Oslo z ręczną kamera. Z ukrycia nagrywa swoje ofiary, zanim je porwie. Następnie wysyła kopie nagrań do telewizyjnej reporterki, Kristin Bye, która jest specjalistką od seryjnych morderców. Pewnego dnia Kristin otrzymuje taśmę, na której zarejestrowano ją samą. To pierwsza powieść z tą bohaterką, towarzyszy jej doświadczony kolega i mentor, Gunnar Borg, który wkrótce wybiera się na emeryturę. Z kolei „Åndebrettet”, czyli „Magiczna tabliczka”, to historia, której akcja dzieje się gdy Gunnar Borg jest już emerytem. Pomaga on Kristinie Bye, niezrównoważonej psychocznie Victorii Underhaug podczas podróży do Juvdal w Telemarku, gdzie mają wyjaśnić morderstwo sprzed niemal 25 lat, zanim zostanie na zamknięte jako przedawnione. Nowe morderstwo okazuje się mieć bliski związek ze starym, a Borg i Bye zostają wciągnięci w sam środek polowania na mordercę. To klasyczna powieść kryminalna, w której mamy sporo motywów, możliwości i mrocznych sekretów.
Powstała też trzecia część tej serii - „Ulvenatten” („Noc wilka”). Podczas prowadzonego na żywo w norweskiej telewizji programu, z udziałem prominentnych polityków, studio zostaje zaatakowane przez czeczeńskich terrorystów. Widzowie na żywo oglądają rozgrywający się tam krwawy dramat. Po raz kolejny w sprawę zaangażowana jest telewizyjna gwiazda dziennikarstwa, Kristin Bye i jej przyjaciel Gunnar Borg. Na podstawie ostatniej powieści został nakręcony 3-odcinkowy mini-serial telewizyjny, który miał swoją premierę w lutym tego roku.

A jak wygląda sprawa z Twoimi pozostałymi powieściami, klasyfikowanymi jako thrillery?

„Stien mot fortiden” (wznowiona wersja powieści nosi tytuł „Ragnarok), to książka, której bohaterami są Nina i Erik, młode małżeństwo, które gubi drogę w okolicy Juvdal, podczas podróży przez głębokie lasy Telemarku. W pewnym momencie skręcają z drogi i trafiają do tajemniczego miejsca, w którym w czasach pomiędzy epoką wikingów a chrystianizacją Norwegii, składano krwawe ofiary rytualne z ludzi. Nina i Erik zostają zabrani na wielką farmę w Dalheim, a Erik wkrótce organizuje ucieczkę. Nina zostaje jednak uwięziona na farmie, co gorsza ma być złożona w ofierze. Juvdal, wioska do której trafia Erik, uważana jest za nawiedzoną przez upiory z przeszłości.
Z kolei „Skyggelandet” („Kraina cieni”), to powieść będąca parapsychologicznym thrillerem, w stylu „Dziecka Rosemary”. Bohterami są Helge – poszukiwacz i badacz starych legend, oraz Victoria, zajmująca się fotografowaniem mody. Problemem jest tym razem duch zmarłego ojca, którego wywołuje grupa nastolatków. Akcja toczy się częściowo w Oslo, a częściowo w Juvdal.

Czy wiadomo Ci coś na temat kolejnych twoich powieści, które mają ukazać się w Polsce?

Moja najnowsza powieść, „Ewangelia Lucyfera” znajduje się również w zainteresowaniu mojego polskiego wydawcy – wydawnictwa Skrypt. To powieść o życiu i śmierci, której bohaterowie badają religijne znaczenie motywów piekła i nieba, upadek Lucyfera, a nawet teorie dotyczące pochodzenia ludzkości. Czytelnicy będą mogli dowiedzieć się jak powstały mity i idee dotyczące bogów i diabłów, piekła i nieba. Kim jest Szatan? Czym są demony – upadłymi aniołami, czy też można je określić z nieco innego punktu wodzenia? Pojawia się też Bjørn Beltø we własnej osobie.

Powiedz nam na zakończenie nad czym aktualnie pracujesz.

Moja kolejna powieść jest na razie na bardzo wczesnym etapie planowania, więc nie chciałbym wypowiadać się o niej publicznie. Ale będzie na pewno inna niż moje pozostałe książki.

Rozumiem. Serdecznie dziękuję za rozmowę.
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Patronaty

ARCHIWUM
PATRONATÓW

Copyright © by Rafał Chojnacki 2009-2015

2185878 Unikalnych wizyt
Engine: PHP-Fusion v6.01.6 © 2006
Future Theme Bordeaux by Amilla Dee Webdesign


Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie