Recenzujemy Camille Lackberg
Dodane przez taclem dnia Listopad 20 2009 09:46:11

"Księżniczka z lodu" przenosi nas w świat jeszcze bardziej prowincjonalny niż mankellowskie Ystad. Mieszkańcy Fjällbacki świetnie się znają, a Erica, choć jest jedynie autorką kilku książek biograficznych, uznawana jest w rodzinnej miejscowości niemal za gwiazdę. W końcu robi karierę w Sztokholmie. Powieść rozpoczyna się od trupa. I to tak zimnego, jak tylko trup może być. Zwłoki Alex, młodej kobiety, zamarzające w wannie stają się kluczem otwierającym drzwi do tajemnicy sprzed lat. <
Prezentujemy recenzję "Księżniczki z lodu", autorem tekstu jest Rafał Chojnacki.